Z pamiętnika Krysi

O Autorze

Moje zdjęcie
Z kijami chodzę od 2011 roku. Miałam wtedy 61 lat. Nigdy nie byłam typem sportowca. Jedynym sportem, który uprawiałam to było żeglarstwo, a wiadomo, że tam pracuje bardziej wiatr niż nasze mięśnie i serce. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez chociażby minimalnej aktywności sportowej.

Zlot Nordic Walking w Sokołowsku – niedziela

14.09.2018

Następnego dnia zaraz po śniadaniu robimy sobie pamiątkową fotografię w koszulkach zlotu przed “Leśnym Źródłem”.
Następnie wyruszamy z przewodnikiem na wycieczkę po Sokołowsku. Sokołowsko jest znane z tego, że powstało tu, jeszcze w 1855 r. pierwsze na świecie sanatorium dla gruźlików. To w Sokołowsku mieszkał kiedyś nasz słynny reżyser filmowy Krzysztof Kieślowski i w Sokołowsku organizowany jest od kilku lat we wrześniu festiwal filmowy poświęcony twórczości i osobie Krzysztofa Kieślowskiego. Kieślowskiemu poświęcone są aż dwie tablice pamiątkowe.
Zwiedzając Sokołowsko pokonaliśmy prawie pięć kilometrów.
Po powrocie szybka fotografia wszystkich uczestników zlotu tuż przed startem Festiwalu Nordic Walking.
Nie wszyscy uczestnicy zlotu decydują się na wzięcie udziału w festiwalu. Tylko połowa z nas bierze udział w tym święcie lokalnej społeczności. 
Festiwal Nordic Walking Ziemi Wałbrzyskiej w Sokołowsku odbywa się już po raz  ósmy. Organizatorem Festiwalu był Powiat Wałbrzyski, Sołectwo Sokołowsko oraz Fundacja Dolina Inspiracji. Do Sokołowska przybyło niemal 300 zawodników. Ilość chętnych zaskoczyła organizatorów i nie wszyscy otrzymali numery startowe. Trzeba dodać, że udział w Festiwalu był bezpłatny. 
Po rozgrzewce,

o której przeprowadzenie organizatorzy poprosili Aleksandra Wilanowskiego

zawodnicy wyruszyli na trasę.

Organizatorzy przygotowali dwie trasy: 5 km i dla ambitnych 10 km. Każdy szedł z tym co miał. Były więc nie tylko kijki do nordic walking, ale również trekingowe, narciarskie, a nawet zwykłe kije drewniane. Bez kijków można było też spotkać uczestników marszu.
Tu nie było sędziów, mierzenia czasu ani podium. Tu nie chodziło o bicie rekordów, ani o osiąganie życiowych czasów, ale o dobrą zabawę. Celem imprezy było propagowanie sportu. Trasa była bardzo dobrze oznakowana. Na rozwidleniach kierowali wolontariusze. Na początku marszu i na końcu szli przewodnicy. Tutaj nikt nie miał prawa pomylić trasy. Trasa wiodła w pierwszej połowie pod górkę. Przewyższenie na 5 km wynosiło około 100 m. Dla niewprawionych mogła wydawać się trudna. Podłoże było częściowo kamieniste, ale droga była szeroka. Można było bez problemu wyprzedzać. Po przybyciu na metę zostaliśmy udekorowani pamiątkowymi medalami.

Czekał na nas również obfity posiłek regeneracyjny w postaci pysznej zupy gulaszowej i kiełbaski z grilla.

Najmłodszą zawodniczką, która pokonała dystans 5 km. na własnych nogach była 2,5 letnia dziewczynka, natomiast najstarszym był 78 letni mężczyzna.
Po przybyciu ostatniego zawodnika na metę rozpoczęło się losowanie atrakcyjnych nagród ufundowanych przez wielu sponsorów. Nagród było wiele, a wśród nich m.in. sprzęt AGD, sprzęt sportowy, no i oczywiście kijki do nordic walking.

Należy podkreślić, że jednym ze sponsorów był NordicSklep.pl – organizator naszego zlotu.
Atmosferę festiwalu świetnie przedstawia film nakręcony przez telewizję Dami w Wałbrzychu.

Pogoda dopisała – było słonecznie i ciepło. Tak więc można było się jeszcze bawić. My musieliśmy jednak powoli zbierać się do wyjazdu. Przed niektórymi była długa droga do domu. Udaliśmy się więc na spotkanie pożegnalne, gdzie organizatorzy wręczyli nam pamiątkowe dyplomy uczestnictwa w zlocie z pięknym mottem: “Z kijkami mam wszystko co kocham”.

Wszyscy żegnaliśmy się licząc na kolejne takie spotkanie.
To był bardzo fajny wyjazd. Świetni organizatorzy, fantastyczni uczestnicy, przepiękna okolica, w której odbywał się zlot, klimatyczne “Leśne Źródło” (łazienek mogłoby być jednak  więcej), no i rewelacyjna pogoda. Jedynym minusem było to, że trwało za krótko.

P.S. Dziękuję wszystkim uczestnikom zlotu za wyrażenie zgody na umieszczenie ich zdjęć w moim poście.