Z pamiętnika Krysi

O Autorze

Moje zdjęcie
Z kijami chodzę od 2011 roku. Miałam wtedy 61 lat. Nigdy nie byłam typem sportowca. Jedynym sportem, który uprawiałam to było żeglarstwo, a wiadomo, że tam pracuje bardziej wiatr niż nasze mięśnie i serce. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez chociażby minimalnej aktywności sportowej.

XV Rajd “Puszcza Wpuszcza”

7.06.2018

3 czerwca 2018 r. wzięłam udział w rajdzie pieszo – rowerowym “Puszcza Wpuszcza”. Związek Międzygminny “Puszcza Zielonka” wraz z Zespołem Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego zaprosiły już po raz piętnasty miłośników aktywnego spędzania wolnego czasu do maszerowania, biegania lub jazdy na rowerze trasami Puszczy Zielonki. Dla uczestników przygotowano 5 tras rowerowych o różnym stopniu trudności i zróżnicowanym kilometrażu, trasę pieszą – nordic walking i trasę biegową.
W rajdzie wzięła udział ponad setka ludzi, przeważali rowerzyści.

Ja wzięłam udział w marszu nordic walking. Co roku meta rajdu znajduje się w innym ciekawym i wartym odwiedzenia miejscu znajdującym się w Parku Krajobrazowym Puszczy Zielonka. Tym razem  start i meta rajdu dla biegaczy i kijkarzy znajdowała się na parkingu przy  Skansenie Miniatur  Szlaku Piastowskiego  w Pobiedziskach.

Początek trasy dla rowerzystów był w różnych miejscach. Zależało to od długości i stopnia trudności trasy.

W marszu nordic walking wzięło udział czternaście osób. Rozgrzewkę i marsz poprowadził Artur Krysztofiak – Dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Pobiedziskach.

Z parkingu wyruszyliśmy na północ obok Grodu Pobiedziska

w kierunku jeziora z łowiskiem pstrągów, żeby je obejść dookoła. Miejscami były kałuże i błoto. Musiało tam dzień wcześniej padać. Dalej przecięliśmy ulicę Fabryczną kierując się w stronę Parku Krajobrazowego Promno. Było słonecznie i gorąco. Na szczęście wiał również wiatr. Tempo marszu nadawały dziewczyny z Dynamic Nordic Walking. Szliśmy urokliwymi ścieżkami wokół Jeziora Dębiniec. Zrobiliśmy pętlę o długości prawie 10 km. Po przybyciu na metę czekał na nas znaczek rajdowy

oraz ciepły posiłek w postaci pysznej zupy pomidorowej.
Powoli zbierali się pozostali uczestnicy rajdu: biegacze i rowerzyści. Wszyscy uczestnicy zostali obdarowani drobnymi upominkami ufundowanymi przez organizatorów.

Na zakończenie został rozstrzygnięty dość trudny konkurs przyrodniczy, a wylosowani zwycięzcy poprawnych odpowiedzi mogli sobie wybrać wartościowe nagrody.
Rajd przebiegł w bardzo sympatycznej atmosferze. Należy podkreślić, że organizator nie pobierał żadnej opłaty za uczestnictwo w rajdzie. Dlatego też trudno zrozumieć tak niską frekwencję. Organizator był przygotowany na udział nawet 500 osób.