Z pamiętnika Krysi

O Autorze

Moje zdjęcie
Z kijami chodzę od 2011 roku. Miałam wtedy 61 lat. Nigdy nie byłam typem sportowca. Jedynym sportem, który uprawiałam to było żeglarstwo, a wiadomo, że tam pracuje bardziej wiatr niż nasze mięśnie i serce. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez chociażby minimalnej aktywności sportowej.

Rajd w okolicach Nekielki

16.04.2018

14 kwietnia 2018 r. wybraliśmy się na rajd do lasów w okolicach Nekielki, miejscowości, w pobliżu której mieszka nasza koleżanka Jola. Rajd zorganizował naturalnie Marsz Po Zdrowie, ale przewodnictwo po lesie nasi trenerzy oddali w ręce Joli. Przemierza ona długie kilometry po tych lasach spotykając daniele, sarny czy jelenie. Na rajd zapisało się 25 osób. Niewiele jak na tak duży klub. Być może dość duża odległość od Poznania zniechęciła niektórych do uczestnictwa w marszu.
W rajdzie wzięła udział m.in. trójka naszych maratończyków: Jola, Edward i Stasiu, którzy tydzień wcześniej przemaszerowali na Mistrzostwach Polski w Maratonie w Jastrowiu niemal 43 km. Należy ich podziwiać nie tylko za udział w zawodach na tak długim dystansie, ale i za to, że potrafili szybko zregenerować siły i wybrać się z nami na rajd.
Pogoda nam dopisała. Wprawdzie z samego rana było dość rześko i wiał chłodny wiatr, ale już po kilkuset metrach marszu można było zdejmować poszczególne warstwy ubrań. Szliśmy Traktem Pobiedziskim  urokliwymi Lasami Czerniejewskimi Puszczy Zielonki . Naszym miejscem przystanku było Jezioro Baba, gdzie nie omieszkaliśmy uwiecznić tego na wspólnej fotografii.
Po przejściu około siedmiu kilometrów (wg Joli dziewięciu – trudno stwierdzić, która nawigacja jest dokładniejsza) wróciliśmy do miejsca startu, którym było Szkolne Schronisko Młodzieżowe w Nekielce. Mieliśmy tu świetne warunki na zrobienie ogniska jak i skonsumowanie upieczonych kiełbasek, do których Mariolka przywiozła przepyszne kiszone ogórki.

W rajdzie wzięły udział również malutkie dzieci. Oprócz córeczki Heleny i Marcina były wnuki Danusi oraz moje. Dzieci po długim spacerze, podczas, gdy dorośli zajmowali się wędzeniem kiełbasek, mogły się pobawić na placu zabaw położonym w pobliżu miejsca piknikowego.

Być może będą to przyszli kijkarze. Moje wnuki spędziły już wiele kilometrów na trasach nordikowych w nosidełku z mamą, a wnuczka brała nawet udział w zawodach.
Marcin zapoznał nas z nowościami w regulaminie Korony Polski Nordic Walking oraz Bieg Przełajowy, której cykl 12 imprez rozpoczyna się 26 maja w Puszczykowie.

A na koniec zespół wydeptał motyw korony śladem GPS na mapie. Jest to wstępne zadanie, którego wykonanie kwalifikuje do gry terenowej “Zdobądź Koronę Polski”, a która będzie jedną z atrakcji towarzyszących na każdej z imprez Korony Polski, gwarantującą dodatkowe punkty dla drużyny w klasyfikacji generalnej.

Zmęczeni, ale zrelaksowani rozjechaliśmy się do domów. Helenka zapowiedziała zorganizowanie w przyszłości rodzinnego rajdu.