Z pamiętnika Krysi

O Autorze

Moje zdjęcie
Z kijami chodzę od 2011 roku. Miałam wtedy 61 lat. Nigdy nie byłam typem sportowca. Jedynym sportem, który uprawiałam to było żeglarstwo, a wiadomo, że tam pracuje bardziej wiatr niż nasze mięśnie i serce. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez chociażby minimalnej aktywności sportowej.

Pobierowo – dzień pierwszy

1.06.2016

25 maja 2016 r. rozpoczynam z Grażynką i Jadzią Wyprawę Po Zdrowie z Synergią i Marsz Po Zdrowie. Tym razem jedziemy do Pobierowa do hotelu Laola. Podróż przebiega bez zakłóceń. Ładna pogoda, żadnych korków. Jazda autostradą A2 i później drogą S3 z przerwą na obiad w Renicach była pełnym relaksem.  Ok. 16-ej zajeżdżamy do hotelu i odbieramy klucze do pokoju. Hotel robi na nas dobre wrażenie, pokój niestety nie. Jest ciasny – w dwuosobowym pokoju umieścili 3 osoby wmawiając nam, że jest wszystko ok. Czujemy się rozczarowane. O 17.00 idziemy na spotkanie organizacyjne. Witają nas ubrani w togi nasi profesorowie Helena, Marlena i Marcin.
Zostajemy podzieleni na 3 klasy. Ja z Grażynką i Jadzią zostajemy przydzielone do klasy I B. Wszyscy otrzymujemy plan lekcji, który mamy sumiennie przestrzegać.

Tym razem jako prezent od organizatorów nie dostajemy kubków, lecz koce z logo Marsz Po Zdrowie i Synergii. 
Klasa I B jako pierwszą lekcję miała WF z Heleną. Potem była kolacja i zajęcia dla chętnych. My poszłyśmy na lekcję rytmiki prowadzoną z Marleną, z którą zgłębialiśmy tajniki zumby. Na koniec odbyły się zajęcia praktyczno-techniczne, na których przygotowaliśmy nasze zielone birety oraz integrowaliśmy się.

Zajęcia zakończyliśmy wspólną fotografią w poszczególnych klasach oraz całej szkoły.

W planie była jeszcze lekcja muzyki, ale niestety z powodu przeciągnięcia się poprzedniej lekcji,  nie odbyła się.