Z pamiętnika Krysi

O Autorze

Moje zdjęcie
Z kijami chodzę od 2011 roku. Miałam wtedy 61 lat. Nigdy nie byłam typem sportowca. Jedynym sportem, który uprawiałam to było żeglarstwo, a wiadomo, że tam pracuje bardziej wiatr niż nasze mięśnie i serce. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez chociażby minimalnej aktywności sportowej.

Papieski marsz i rajd nordic walking

17.04.2016

17 kwietnia 2016r. odbył się w Obornikach Papieski marsz i rajd nordic walking. Była to już szósta edycja tego marszu. Organizatorem marszu było Obornickie Centrum Sportu przy współudziale Stowarzyszenia Nordic Walking Włóczykije. Zawodników przywitał baner z fragmentem homilii Jana Pawła II.

Na starcie w Obornickich Łazienkach zgromadziło się 196 zawodników. Pogoda była wstrętna – cały czas padało i to mocno, a mimo to nie było rezygnacji z wzięcia udziału w zawodach. Trasa prowadziła pięknymi ścieżkami leśnymi, które niestety trudno było przy tej pogodzie podziwiać. Droga była trudna i niebezpieczna. Częste wzniesienia, rozmyte i błotniste ścieżki sprawiały, że można łatwo było się pośliznąć. Marsz Po Zdrowie reprezentowało tylko sześciu zawodników.

Instruktorzy Marszu Po Zdrowie również sędziowali. Było więc nas trochę widać. Możemy sobie wszyscy pogratulować udziału w tych zawodach. Nieciekawe warunki atmosferyczne nie odstraszyły nas od wzięcia udziału w imprezie, a uśmiechy na twarzach świadczą o naszym zadowoleniu z faktu, że udało nam się szczęśliwie dotrzeć do mety. Impreza była bardzo dobrze przygotowana. Jako posiłek regeneracyjny przygotowano kiełbasę z grilla oraz kremówki, których na papieskim rajdzie nie powinno zabraknąć. Dekoracja, już bez deszczu, przebiegła szybko i sprawnie.
Moje wyniki niestety były bardzo słabe. Czas 46:43 to poniżej moich możliwości. Uhonorowana zostałam natomiast jako jedna z trzech zawodniczek (mężczyzn w tym gronie nie było) za bardzo dobrą technikę.
Było to dla mnie dużym zaskoczeniem. Mam świadomość, że do ideału mi daleko.