Z pamiętnika Krysi

O Autorze

Moje zdjęcie
Z kijami chodzę od 2011 roku. Miałam wtedy 61 lat. Nigdy nie byłam typem sportowca. Jedynym sportem, który uprawiałam to było żeglarstwo, a wiadomo, że tam pracuje bardziej wiatr niż nasze mięśnie i serce. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez chociażby minimalnej aktywności sportowej.

Korona Zachodu Polski w Rożnowicach

3.10.2018

29 września 2018 r. odbył się w Rożnowicach szósty etap Korony Zachodu Polski w Nordic Walking i Biegach Przełajowych. Organizatorami zawodów w Rożnowicach byli: Monar Rożnowice, NW Włóczykije oraz Starostwo Powiatowe Obornik. Impreza została zorganizowana w Ośrodku Terapii Uzależnień MONAR, którego podopieczni znacząco zaangażowali się w obsługę miasteczka zawodów.
Do Rożnowic zjechało 202 zawodników.

Pogoda dopisała. Było słonecznie i dość ciepło jak na koniec września.

Organizatorzy przywitali nas, tak jak w poprzednich miastach, ubrani w workowe stroje z logiem Korony Polski.

Większość zawodników przyjechała na ostatnią chwilę i odbieranie pakietów startowych trochę trwało.

Chętni mogli skorzystać z pomiaru składu masy ciała, które przeprowadzili przedstawiciele Herbalife.
Na dzieci czekały animacje z malowaniem twarzy,

puszczaniem baniek mydlanych

oraz zamkiem dmuchanym w roli głównej.

Najmłodsze dzieci rywalizowały również w biegu na 200 m.

Jeszcze przed rozgrzewką odbył się występ tancerzy CatClan z grupy Dance & Fitness Studio Ilony Tadly.
Udział w zawodach Korony Zachodu jest jednoznaczny z dołożeniem cegiełki na lokalny cel charytatywny. W Rożnowicach wsparliśmy Fundację “Ja nie mogę czekać”.
Z niewielkim opóźnieniem, krótko po 11-ej została przeprowadzona rozgrzewka,
a następnie rozpoczęły się starty w poszczególnych grupach wiekowych. Najpierw startowali biegacze, później kijkarze kolejno na 10 km i 5 km od najmłodszych do najstarszych, następnie dzieci, a na końcu uczestnicy rekreacyjnego nordic walkingu.
Trasa była dobrze oznaczona. Prowadziła szerokimi ścieżkami przez las. Można było z łatwością wyprzedzać. Nie było żadnych wzniesień utrudniających marsz.
Po przybyciu na metę zostaliśmy udekorowani medalami w kształcie miecza z herbem Powiatu Obornickiego.

Czekał na nas również posiłek regeneracyjny w postaci grochówki i medalionu z kurczaka. Chętni mogli upiec sobie kiełbaski nad przygotowanym do tego celu ogniskiem.
Zainteresowani mogli wziąć udział w ćwiczeniach rozciągających przeprowadzonych przez instruktorkę jogi.
Wydarzenie uświetniło również przekazanie prezentu – ławki pamięci od zaprzyjaźnionych Duńczyków.

Marsz Po Zdrowie reprezentowało 27 osób,

z tego czternaście stawało na podium, a sześć osób: Ania, Edward, Henryka, Piotr i Tomek, na najwyższym miejscu oraz Marysia, która zajęła pierwsze miejsce w Open.

Ja wzięłam udział w marszu na 5 km. Tym razem nie ścigałam się. Po spływie kajakowym, na którym nie powinno mnie być, gdyż byłam osłabiona po infekcji, nie odzyskałam jeszcze sił. Postanowiłam więc iść bardzo zachowawczo. Doszłam do mety jako jedna z ostatnich, z czasem masakrycznym. Można zadać w takim razie pytanie, dlaczego w ogóle brałam udział w zawodach. Przyczyny były dwie: chodziło o wsparcie drużyny, a ponadto w Rożnowicach zawsze było super. Po za tym pogoda była w tym dniu znakomita, że grzechem byłoby zostać w domu.
Zawody w Rożnowicach można podsumować jako bardzo udane. Świetna atmosfera, super zabawa, znakomita pogoda i piękna trasa – oto co zapamiętamy z pobytu w Rożnowicach.