Z pamiętnika Krysi

O Autorze

Moje zdjęcie
Z kijami chodzę od 2011 roku. Miałam wtedy 61 lat. Nigdy nie byłam typem sportowca. Jedynym sportem, który uprawiałam to było żeglarstwo, a wiadomo, że tam pracuje bardziej wiatr niż nasze mięśnie i serce. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez chociażby minimalnej aktywności sportowej.

Korona Zachodu Polski w Olandii

9.10.2018

6 października 2018 r. odbył się w Olandii, a dokładniej w Prusimiu, przedostatni etap Korony Zachodu Polski w Nordic Walking i Biegach Przełajowych.  Olandia zlokalizowana w XVIII wiecznych zabudowaniach folwarku, położona jest w Sierakowskim Parku Krajobrazowym, w wielkopolskiej Krainie 100 Jezior. 
Do Olandii przybyło 163 zawodników. Pogoda dopisała. Było słonecznie i ciepło. Lokalni wystawcy przygotowali dla uczestników ciekawe stoiska z lokalną żywnością (m.in. miody, nalewki, wina) oraz rękodziełem.

Tym razem sprawnie odebraliśmy pakiety startowe z biura zawodów, które umieszczone było pod namiotem – kopułą.

Tak jak w poprzednich zawodach Korony, chętni mogli skorzystać z pomiaru składu masy ciała,

dla dzieci czekały animacje z malowaniem twarzy i puszczaniem baniek mydlanych

oraz rywalizacja w biegach na 200 m.

Przeprowadzona została również gra terenowa, za którą drużyny dostały dodatkowe punkty.

Tym razem zbieraliśmy fundusze dla podopiecznych Fundacji Olandia.

Po przeprowadzonej rozgrzewce

i wspólnej fotografii wszyskich zawodników,

wystartowali kolejno biegacze, a następnie kijkarze na 11,8 km i 6,2 km. Trasa prowadziła pierwsze kilkaset metrów po asfalcie, następnie drogą gruntową w lesie i polami. Nie była tak łatwa jak w Rożnowicach. Tu było trochę górek. Był też dość długi odcinek kamienisty. Na szczęście droga była szeroka, tak, że nie było problemu z wyprzedzaniem.

Po przybyciu na metę zostaliśmy udekorowani medalami w kształcie miecza.

Czekał na nas posiłek regeneracyjny,

który mogliśmy spożyć w iście piknikowych warunkach.

Trzeba podkreślić, że Zawody Korony Polski charakteryzują się tym, że sędziowie tu nagradzają tych zawodników, którzy reprezentują ponadprzeciętnie dobrą technikę i przyznają im zielone kartki.

Marsz Po Zdrowie reprezentowało 25 osób,

z tego piętnaście osób stawało na podium, a sześć osób: Edward, Henryka, Jan, Ola, Patryk i Tomek na najwyższym miejscu.

Ja wzięłam udział w marszu na 6,2 km i zajęłam 13 miejsce w grupie 60-69 z czasem 1:00:42 godz. Trudno oczekiwać lepszych rezultatów, gdy się nie trenuje.
Zawody w Olandii przeszły już do historii. Zapamiętamy je przede wszystkim z rewelacyjnej pogody.

P.S. Zdjęcia umieszczone w poście pochodzą ze zbiorów prywatnych, strony Korony Zachodu Polski oraz albumu fotografów Dobre Ujęcie.