Z pamiętnika Krysi

O Autorze

Moje zdjęcie
Z kijami chodzę od 2011 roku. Miałam wtedy 61 lat. Nigdy nie byłam typem sportowca. Jedynym sportem, który uprawiałam to było żeglarstwo, a wiadomo, że tam pracuje bardziej wiatr niż nasze mięśnie i serce. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez chociażby minimalnej aktywności sportowej.

Integracyjny marsz z ogniskiem

30.04.2016

24 kwietnia 2016 r. odbył się integracyjny marsz z ogniskiem. 66 osób zebrało się przed wejściem do Lasku Marcelińskiego, żeby uczestniczyć w integracji. Było zimno, ale na szczęście nie padało. Nasi instruktorzy

Alicja, Daria, Helena, Marcin i Michał przygotowali dla nas sporo ćwiczeń, którymi przerywany był marsz. Miały one nam pomóc w poprawianiu kondycji, koordynacji, spalaniu tkanki tłuszczowej i budowaniu tkanki mięśniowej, ogólnie mówiąc poprawie własnej sprawności. Ćwiczyliśmy sumiennie, świetnie przy tym się bawiąc. Przysiady, wykroki, zakroki czy pompki to przecież dla nas pestka. Marsz zakończyło rozciąganie, w którym z imponującą sprawnością uczestniczyło młodsze pokolenie.

Po marszu odbyło się ognisko, gdzie piekliśmy pyszne kiełbaski. Agnieszka z Izą przygotowały dla nas zdrowe koktajle, których przepisy każdy chętny mógł otrzymać.

Niezawodna, jak zwykle, Lidka i Krysia upiekły przepyszne ciasta, którymi z radością się objadaliśmy. Wspólna fotografia zakończyła naszą integracyjną zabawę.

Sezon na ogniska został więc przez nas oficjalnie otwarty.