Zostań instruktorem Nordic Walking
Wyprawa po zdrowie
Pomysł na prezent
Filmy instruktażowe
Korona Wielkopolski 2016/17

Halloweenowa inauguracja cyklu Korony Wielkopolski już za nami!

W dniu 25 października późnym popołudniem, kilkadziesiąt kilometrów od Poznania, w typowym dla tego regionu Polski klimacie wielkopolskiej wsi, odbył się pierwszy marsz w ramach nowego cyklu Korona Wielkopolski. Wszystko odbyło się w wokół odbudowanego z ruin pałacu, który jak mogliśmy się przekonać dźwiga się ku lepszej świetności i mógł już gościć sporą grupę pasjonatów chodzenia z kijami.


W dniu 25 października późnym popołudniem, kilkadziesiąt kilometrów od Poznania, w typowym dla tego regionu Polski klimacie wielkopolskiej wsi, odbył się pierwszy marsz w ramach nowego cyklu Korona Wielkopolski. Wszystko odbyło się w wokół odbudowanego z ruin pałacu, który jak mogliśmy się przekonać dźwiga się ku lepszej świetności i mógł już gościć sporą grupę pasjonatów chodzenia z kijami.

Pomimo chłodu i pochmurnej pogody raczej nie zachęcającej do wyprawy z kijami w teren, warto było przejechać samochodem te 320 km do pałacu w Dębinie. Od samego podjazdu na miejsce, można było się natknąć na dziwne postacie dobrze znane z filmów zza oceanu. W otoczeniu pałacu w Dębinie przekraczało się granicę normalnego świata (nawet przez dziurę w murze) z tą bajkową, stworzoną dla nas przez organizatorów.

W tym dniu sportowa strona Korony Wielkopolski nie była najważniejsza. Wielu pasjonatów chodzenia z kijami włożyło sporo wysiłku w to, by przygotować przebranie i dobrze się w tym dniu bawić Pomalowane twarze, piękne stroje (wróżki, szkielety, zakonnicy itp.), wspaniale wpisywały się w to otoczenie. Na dziedzińcu pałacu i na trasie prawdziwy festiwal dyni. Można też było degustować ją w różnych postaciach. Nam szczególnie przypadł do gustu dżem z dyni.

Trasa obsadzona przez zjawy, duchy, sędziów i oświetlone dynie nie była łatwa. Nierówna nawierzchnia i błotko o zmroku, widziana tylko w świetle czołówki (ta jednak o zmroku nie sprawdza się najlepiej) i rozstawionych co 100 metrów podświetlonych dyń okazała się sporym wyzwaniem. Fajnie że frekwencja dopisała. Na mecie serwowano duży talerz grochówki z wkładką i kawę.

Na trasie tej atrakcyjnej oferty dla kijkarzy z Wielkopolski nie zabrakło utytułowanych zawodniczek i zawodników spoza tego regionu. Byli znani w wielu miejscach w kraju kijkarze z Lubina, Zielonej Góry czy Łodzi. Rywalizowano na dwóch dystansach około 5 i 10 km. Wystartowało niemal 200 uczestników. Jak to bywa na początku każdej działalności wpadek nie zabrakło. Jednak „pierwsze koty za płoty” i należy liczyć na to, że organizatorzy poradzą sobie z przeszkodami i Korona Wielkopolski stanie się najlepszą ofertą dla kijkarzy w Polsce w trudnym okresie jesień-zima-wiosna, kiedy warto sprawdzić się z swoimi rywalami z kategorii wiekowej na „ubitej ziemi”, jak to dawniej określano. Już teraz z przyjemnością planujemy następną wyprawę na Koronę Wielkopolski, tym razem 6 grudnia w Poznaniu.

relacja: Ewa i Józef Maciej BRZEZINA
chodzezkijami.pl Sochaczew

notka od organizatorów: 
Dziękujemy bardzo w imieniu grupy MarszPoZdrowie jak i Pałacu w Dębinie za tak liczne przybycie. Niesamowita atmosfera, którą zbudowaliście poprzez bardzo ciekawe stroje zbudowała niepowtarzalny klimat. Ciągle napływające podziękowania są dla nas mobilizacją do jeszcze cięższej pracy. Jesteśmy otwarci na wszelkie sugestie, drobne potknięcia poprawimy. W tym tygodniu podsumowujemy imprezę oraz rozpoczynamy przygotowania do następnej. Już niebawem więcej informacji. Jedyne co mogę zdradzić: będzie ciekawie, szykujemy parę nowości i dodatkowe atrakcje! :)
do zobaczenia na ścieżkach!


facebook